Dlaczego odczuwamy lekkie porażenie prądem?
Zrzut ekranu
Wszystko zaczyna się od bardzo powszechnego zjawiska: elektryczności statycznej. Nasze ciało może gromadzić drobne ładunki elektryczne, nie zdając sobie z tego sprawy.
Jak to się dzieje? Po prostu poprzez ruch. Chodzenie po podłodze, siedzenie na kanapie, zdejmowanie swetra, a nawet przewracanie się w łóżku powoduje niewielką wymianę elektronów między powierzchniami a naszym ciałem.
W ciągu dnia ten ładunek kumuluje się niczym niewielki, niewidoczny zapas energii. Ale w pewnym momencie równowaga musi zostać przywrócona. I właśnie wtedy pojawia się słynna iskra.
Kiedy dotykasz innej osoby lub przedmiotu przewodzącego, nagromadzony ładunek elektryczny natychmiast próbuje się rozproszyć. To bardzo szybkie uwolnienie powoduje drobne wyładowanie, które nasza skóra odbiera jako mrowienie.
Spokojnie: energia jest wyjątkowo niska. W danej chwili robi wrażenie, ale jest całkowicie nieszkodliwa.
Reszta na następnej stronie