Ale nie tylko jakość snu sprawia, że warto ochłodzić sypialnię. Chłodne otoczenie sprzyja produkcji melatoniny, która „opóźnia proces starzenia” i ma właściwości antyoksydacyjne. Ma również korzystny wpływ na krążenie i funkcjonowanie mózgu, a według niektórych badań może zapobiegać rozwojowi choroby Alzheimera. Ponadto obniża się również poziom hormonu stresu.
Ponadto inne badanie wykazało, że osoby śpiące w chłodniejszych pomieszczeniach spalają więcej kalorii, co potencjalnie może zmniejszać ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2.
Jeśli więc naprawdę zależy Ci na spokojnym śnie i zdrowszym życiu, nie zapomnij o odpowiedniej temperaturze w sypialni! Rada ekspertów jest prosta: przewietrzyć sypialnię i ustawić ogrzewanie na optymalną temperaturę 16-18°C. Efekt? Wypoczęty i pełen energii początek każdego dnia!
Reszta na następnej stronie