Następne miesiące i to, co mnie najbardziej zaskoczyło
Rozwód przebiegał sprawnie i szybko, co jest typowe w przypadku obszernych dowodów. Zadzwonił adwokat Daniela. Daniel dzwonił ponownie z różnych numerów, kiedy przestałam odbierać pierwszy. Ludzie wokół niego – a okazało się, że nie było ich wielu, gdy pieniądze przestały napływać – namawiali go do kwestionowania różnych postanowień.
W tym okresie najbardziej zaskoczyła mnie nie zawiłość prawna, ale panująca tam cisza.
Nie tęskniłam za Danielem.
Spodziewałam się tego. Byłam przygotowana na szczególny rodzaj żalu – żal z powodu tęsknoty za osobą, z którą dzieliło się życie, z powodu obudzenia się w domu, który wydaje się nieodpowiedni, bez kogoś w nim. Przygotowałam się na to.
Reszta na następnej stronie