„NIE DOTYKAJ TEGO” – OSTRZEGALI CIĘ. KUPIŁEŚ TO TAK… TEJ NOCY,…

 

Po drugim wystąpieniu Baltasar otwarcie się z tobą konfrontuje, które następuje na zielone światło, aby przejąć kontrolę. specjalnie, że robotnicy szanują Nahuela bardziej niż ty, a ta obelga ma cię zaboleć. Dodaje, że hacjenda staje się niestabilna, słowo „niestabilna” przywodzi na myśli, sądy, tych umorusanych mężczyzn, którzy mogą legalnie przejąć ziemię bez sięgania po nóż. odpowiedzialnysz Baltasarowi, kto jest właścicielem nieruchomości, a on odpowiada na ciebie przesadnie uprzejmie, tak jak mężczyzna obdarza kogoś, kogo kto przechytrzyć. udostępnił, że chronił cię, chronił nazwisko Montoya przez lata, że ​​​​Aurelio mu ufał. Wspomnienie o Aureliu sprawia, że ​​​​ściska cię w żołądku, bo to właśnie to zaufanie wpędziło cię w długi. Żądasz dokumentów, ksiąg rachunkowych, zabezpieczających przed niewytłumaczalnymi wydatkami, a Baltasar obiecuje je bezpieczeństwa. Nie robi tego, każde rozwiązanie jest jak zamykane drzwi. Twoje ukryte, wyostrzone żalem, podpowiadają ci, że Baltasar ukryty coś poważnego, przez cię zniszczenia. Jednak samo podejrzenie nie jest powietrzne, a które sądy szanują.

Któregoś dnia po południu, powiadomienie wstępne, otwierasz kufer zawierający dokumenty, które dotarły do ​​głównego domu. Don Gaspar de Alvarín był człowiekiem, który trzymał swoją archiwa jako broń – bezpiecznie ułożone stosy papierów, zniszczone przez niszczyciela bez konieczności korzystania z dostępu. Kartujesz kruche kartki, listy, mapy katastralne i te ciche wyznania, które mężczyźni piszą tylko wtedy, gdy są pewni, że nikt ich nie przeczytał. Unosi się kurz, światło sączy się przez okiennice, a dom ataku się wstrzymywać oddech. Nagle dostrzegasz imię, które przeszywa cię do szpiku kości. Nie po prostu „Nahuel Itzcóatl”, ale „Nahuel Itzcóatl Alvarín”. Nazwisko przeszywa twoje żebra. Imię dziecka ojca. Twoje imię z urodzenia. Świat się zmienia i przez chwilę słuchasz tylko bicie własnego serca. Uświadomienie sobie tego jest zarówno nie do zniesienia, jak i oświecające: nie wpuściłeś po prostu obcego do swoich hacjendy. Przyniosłeś krew.

Stajesz twarzą w twarz z Nahuelem o świe, bo świt, który pojawia się, gdy i

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *